Wszystkie oferty dotyczące gier z naszej strony i wiele więcej dostępne na
GRAM.pl

Największa fuzja w historii branży!!!!!!!!!!
Największe w historii branży połączenie dwóch wydawców gier wideo - Activision i Vivendi Games - zostało ostatecznie zaakceptowane przez obie strony.Activision Blizzard oficjalnie powstanie najpewniej jeszcze dzisiaj!Ogłoszone po raz pierwszy w grudniu zeszłego roku połączenie firm Activision i Vivendi Games w jednego wydawcę, który stanie się największym graczem w tej branży wchodzi właśnie w życie.
Activision udało się uzyskać dla tej decyzji oficjalne poparcie ponad 92% udziałowców, chociaż jeszcze pod koniec lutego sprawy nie wyglądały w tej kwestii zbyt ciekawie. Sfinalizowanie całej transakcji przewidywane jest jeszcze dzisiaj.
Co ciekawe, chociaż to teoretycznie Vivendi Games stanie się własnością Activision (które zmienia nazwę na Activision Blizzard), to po zakończeniu wszystkich operacji na papierach wartościowych właśnie koncern Blizzarda i Sierry będzie mógł pochwalić się większościowym udziałem w nowej spółce - na poziomie 52%.
Tak, jak już wcześniej wielokrotnie zapewniano - fuzja tych dwóch wydawniczych gigantów nie wpłynie bezpośrednio na studia developerskie, które im podlegają (takie, jak Blizzard właśnie). Otworzy natomiast przed nimi dużo większe możliwości, które - miejmy nadzieję - zostaną odpowiednio wykorzystane.

W co gra Europa?
Jak możemy dowiedzieć się z internetowego serwisu miesięcznika Forbes, rynek gier wideo w Europie radzi sobie coraz lepiej - w ubiegłym roku osiągnął wartość 17,9 miliarda dolarów.
To jednak i tak wciąż mało w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie ludzi jest wprawdzie ponad dwa razy mniej, ale przez to, że nie dzielą ich bariery językowe i konieczność lokalizacji gier, elektroniczna rozrywka dobiła już do liczby 18,8 milarda dolarów.
W dalszym ciągu nie zmienia to jednak faktu, że Stary Kontynent to co raz lepszy rynek zbytu dla nowych tytułów. Szczególne pole do popisu mają tu producenci projektów z segmentu casual, gdyż zdaniem Forbesa Europejczycy znacznie różnią się od amerykańskich graczy - stronią od pozycji epatujących przemocą i, jak można wywnioskować z poniższej listy - nie zawsze gustują w tytułach dla hardkorowców. Zestawienie opracowano na podstawie wyników sprzedaży gier w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii, a wygląda ono następująco:
Dr Kawashima's Brain Training (Nintendo)
FIFA 08 (Electronic Arts)
Wii Play (Nintendo)
Pro Evolution Soccer 2008 (Konami)
New Super Mario Bros. (Nintendo)
Need for Speed: ProStreet (Electronic Arts)
Assassin's Creed (Ubisoft)
Call of Duty 4: Modern Warfare (Activision)
Big Brain Academy (Nintendo)
The Simpsons Game (Electronic Arts)
Nie ujawniono, czy w powyższym Top 10 pod uwagę brano tylko gry konsolowe czy może dane, jakie zebrano, dotyczą też rynku PC. Faktem jest jednak, że nasi koledzy z Zachodu wykazują duże przywiązanie do produktów Nintendo - redaktorzy Forbesa szacują, że stworzony przez japoński koncern handheld Dual Screen kontroluje już 26% europejskiego rynku. Rynku, który według ekonomistów może pochwalić się aktualnie największym potencjałem.

PES 2009 pierwsze nowinki!
Pro Evolution Soccer 2009 pojawi się jesienią na PC, PS3, Xboksie 360, PS2 i PSP i ma przynieść ze sobą znacznie ulepszoną grafikę i nowe rozwiązania, o których Konami na razie nie mówi zbyt konkretnie.Zastanawia brak wersji na konsole Nintendo, ale możliwe, że firma przygotowuje dla nich coś specjalnego.Konami zapowiedziało dziś oficjalnie kolejną odsłonę serii Pro Evolution Soccer - wirtualnej piłki nożnej, która według wielu podniosła poprzeczkę jakości w tym gatunku sporo powyżej tego, co reprezentuje produkt firmy Electronic Arts, czyli konkurencyjna FIFA. PES 2009 pojawi się na PC, PS3, Xboksie 360, PS2 i PSP tej jesieni. Konkretny termin debiutu nie został jeszcze ustalony dla żadnej wersji, ale powinny one zadebiutować w tym samym czasie. Według informacji prasowej gracze mają przygotować się na wiele zmian, z których najbardziej widoczna będzie znacznie ulepszona grafika (chodzi zapewne o wersje na PC i current-geny). Firma wymienia też nowe opcje, zachowania zawodników i możliwości ich kontroli, chociaż nie precyzuje jeszcze, czego konkretnie można się po nowym PES-ie spodziewać. Wszystko to ma oczywiście prowadzić do jednego, nadrzędnego celu - zwiększenia poziomu realizmu. Konami wspomina również o ulepszonej rozgrywce sieciowej.

Twórcy Call Of Duty 4 tworzą nowy projekt!!!
Call of Duty 4: Modern Warfare okazał się wielkim sukcesem ekipy Infinity Ward. Po tym, jak prace nad piątą częścią serii, World at War, zostały powierzone załodze Treyarch, niezwykle utalentowani programiści z IW postanowili nie siedzieć bezczynnie i zabrać się za nowy projekt.
Na razie wiadomo o nim tylko tyle, że zostanie on stworzony w konwencji science-fiction. Można jedynie domniemywać, że będzie to shooter pierwszoosobowy - w końcu w tym właśnie gatunku specjalizuje się studio Infinity Ward. Redaktorzy serwisu TalkPlaystation sugerują, że tytuł ten być może stanie się rywalem dla serii Halo.
Kiedy możemy się spodziewać kolejnych informacji dotyczących nowego dzieła twórców CoD4? Na razie trudno przewidzieć, tym bardziej po enigmatycznie brzmiącym komunikacie rzeczników studia: "Być może ogłosimy ten tytuł na E3. Na razie nie możemy zdradzić żadnych informacji". Tegoroczne targi E3 odbędą się w dniach 15-17 lipca w Los Angeles. Czekajmy zatem cierpliwie.

Kiedy Assassin's Cred 2?
Ubisoft znany jest ze swojej umiejętnej polityki wprowadzania na rynek nowych marek przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości (nie mylić z: "taśmowości") serii już istniejących. Kolejnym w pełni udanym wejściem na rynek całkowicie nowego produktu zapisał się wydany pod koniec ubiegłego roku Assassin's Creed. Niektórzy już teraz z niecierpliwością czekają na pojawienie się jego kontynuacji.
Nastroje ostudził nieco Laurent Detoc w wywiadzie dla magazynu Forbes. Przedstawiciel francuskiego giganta zapewnił, że jego firma znajduje się w bardzo dobrej sytuacji finansowej, przez co nie musi spieszyć się z produkcją sequela Assassin's Creeda.
Co więcej, Detoc zdaje sobie sprawę, że obecnie konsumenci są nasyceni zawartością jaką dostarczyła pierwsza odsłona przygód Altaira. Dlatego też Ubisoft odczeka pewien czas w celu zaostrzenia się apetytów graczy. "Kiedy nadejdzie czas wydania tej gry, będzie ona niezwykle oczekiwana" - stwierdził Detoc.
Fani Altaira nie powinni więc nastawiać się na krótki okres oczekiwania na kolejną odsłonę jego przygód. Nawet orientacyjny termin wydania drugiego Assassin's Creeda nie został podany, zatem pozostaje tkwienie w próżni... i rozkoszowanie się pierwszą częścią superprodukcji Ubisoftu, naturalnie.

GTA dlaczego nie będzie filmu?
Grand Theft Auto to seria lubiana przez graczy między innymi za filmowy rozmach, scenariusz i reżyserię. Te cechy czynią ją również jednym z lepszych materiałów na hit kinowy z prawdziwego zdarzenia. Pierwszy raz o przygotowaniach do takiego projektu usłyszeliśmy w lutym tego roku - produkcją miało zająć się jedno z wielkich hollywoodzkich studiów, a grać w nim miał m.in. Eminem. Plotkę szybko skomentowało studio Rockstar, które określiło ją jako totalną nieprawdę. Teraz Nikkie Finke - dziennikarka gazety LA Weekly - ujawnia nowe informacje, twierdząc, że taki film zwyczajnie nie mógł i nie może powstać. Dlaczego?
Ponieważ Grand Theft Auto zostało już nakręcone - w 1977 roku, przez Rona Howarda. Początkującego reżysera, który później zasłynie takimi produkcjami, jak Piękny umysł czy Kod Leonarda Da Vinci. To komedia sensacyjna, której slogan reklamowy brzmiał Zobacz, jak niszczą się najlepsze samochody świata!. W rolach głównych Nancy Morgan i... Ron Howard.
Nikkie donosi, że istnieje porozumienie pomiędzy Rockstarem a studiem Fox, w którego rękach są wszelkie prawa do wspomnianego wyżej filmu. Developer zdeklarował w nim, że nie będzie planował kinowej wersji swojej słynnej serii o tym samym tytule. Fox z kolei nie wpadnie dzięki temu na pomysł gry wideo na podstawie produkcji Howarda. Czy to prawda? Na razie nie wiadomo. Ale jeśli faktycznie tak jest, to można spojrzeć na sytuację optymistycznie i stwierdzić, że przynajmniej w przypadku GTA nie trzeba się martwić o utrzymanie dobrego imienia marki.